Drogi Czytelniku, ten blog będzie o mnie i mojej rodzinie, czyli mojej żonie i moim maleńkim synku. O pierwszych dniach razem. Jeśli mi się spodoba pisanie, to może dni zamienią się w miesiące...
piątek, 07 kwietnia 2006
Znajdź ptaszka na zdjęciu
30 września ubiegłego roku kolejny raz podglądaliśmy nasze dziecko. Tym razem ważyło już według wyliczeń pana doktora 747 gram. W opisie USG znależliśmy m.in: "Prawidłowa anatomia struktur płodu. Statystycznie znamienne skrócenie kości długich do obserwacji." Trochę się przestraszyliśmy, że będziemy mieć synka z za krótkimi nóżkami. Z czasem okazało się, że kończyny są OK.
Najważniejsze: w trakcie USG doktor spytał, czy chcemy znać płeć dziecka, ale nie musiał mówić, bo dziecko pokazało wyraźnie, co ma miedzy nogami.

sobota, 18 marca 2006
122. gramowy Gucio

26 lipca 2005 podglądaliśmy nasze dziecko po raz drugi. Tym razem dostaliśmy - a własciwie kupilismy sporo za to płacąc - film DVD z tym co się działo na monitorze. Wyraźnie było widać machanie rączką, kopanie, ruchy ciała. Zobaczylismy nawet buźkę:

Stwierdziliśmy, że dziecko [piszę dziecko, bo płeć nie była jeszcze znana] jest podobne do mnie ze względu na dość wydatny nos.
Na podstawie opisu do USG autorstwa doktora Morawskiego nie potrafię podać długości dziecka a jedynie jego wagę - 122 gramy. Może któryś z Czytelników zna się na języku ginekologicznym i potrafi powiedzieć coś na temat wymiarów dziecka na podstawie tego tekstu:

"Wymiary płodu w pełni ze sobą skorelowane i odpowiadają średniemu dziecku dla 14+4HBD z wyliczeń OM i daje masę płodu 122 g.

BDP 25,7 mm st 14+3 HDB
HC 96,1 mm st 14+3 HDB
AC 83.9 mm st 14+5 HDB
FL 15,3 mm st 14+4 HDB."

poniedziałek, 20 lutego 2006
33-milimetrowy Gutek

27 czerwca 2005 r. Pierwsze podglądanie. Dziecko ma około 2 miesięcy i 33 milimetry długości. Wtedy tak bardziej uwierzyliśmy w jego istnienie. Płeć oczywiście jeszcze nieznana, więc nazywaliśy dziecko Truskaweczką. Kasia już wtedy myślała, że będzie chłopak. Ja, opierając się na statystyce, przewidywałem płeć piękną, ponieważ
w mojej rodzinie ostatnia dziewczynka o nazwisku Gałązka przyszła na świat ponad 50 lat temu.
 
1 , 2