Drogi Czytelniku, ten blog będzie o mnie i mojej rodzinie, czyli mojej żonie i moim maleńkim synku. O pierwszych dniach razem. Jeśli mi się spodoba pisanie, to może dni zamienią się w miesiące...
Blog > Komentarze do wpisu
Dzień Otwarty
Dzisiejszy dzień udał nam się znakomicie! Rano Marcin zawiózł mnie i Gucia do Fundacji Rodzić po Ludzku na (cykliczny) Dzień Otwarty. Było to ogromne przeżycie z wielu powodów:
1. zawsze przeżywam takie wyjścia z Guciem -- jak będzie? czy uda mi się skupić nie tylko na Guciu? itd Poszło nieźle: Gucio dużo gadał, zaczepiał okoliczne mamy i dzieci, a na koniec zasnął.
2. temat zajęć był szalenie ciekawy: fizjoterapeuta pan Paweł Zawitkowski opowiadał Jak dbać o stopy dziecka. Wiemy już teraz jak dobrać dla Gucia idealne buciki, wiemy, że mieliśmy rację nie pieluchując szeroko, i że tak jak myśleliśmy buszowanie na bosaka jest dla niego najzdrowsze.
3. no i - co było szczególnie miłe - spotkałam wiele znajomych osób, a wiele osób spotkało nas - "spotkało nas", gdyż byli to Czytelnicy Bloga i nie miałam możliwości rozpoznania, za to my zostaliśmy rozpoznani:) - pozdrawiamy serdecznie Mamę Wojtusia i innych!
Po zajęciach i ciepłym obiedzie pojechaliśmy na basen, gdzie pływało dużo (gumowych) żab i trzeba było nurkować, żeby je wyłowić. Zmęczony zajęciami Gucio zasnął w samochodzie i nawet nie zauważył, że po drodze do domu byliśmy jeszcze na pizzy:)
Na szczęście obudził się kiedy dojeżdżaliśmy do domy i mógł jak zawsze pomóc Marcinowi w zaparkowaniu samochodu. I właśnie z tego zdarzenia mamy dla Was, Drodzy Czytelnicy fotorelację:



środa, 25 października 2006, barszczyk75

Polecane wpisy

  • Przeprowadzka na Bloggera

    Z powodu kłopotów technicznych przygody Gucia, które można było śledzić tutaj, będą teraz kontynuowane pod adresem: http://guciogalazka.blogspot.com Zapraszamy.

  • UWAGA USTERKA

    Kochani! Ponieważ chwilowo skończyło nam się miejsce na BLOGU, nie możemy zdać Wam relacji z dzisiejszego dnia... a szkoda - był tort ( WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

  • Park-owanie

    Ach, co to był za dzień! Jesień pokazała się od najlepszej strony, a my ruszyliśmy w miasto (Marcin mógł troche spokojnie popracowac). Zrobiliśmy troche zakupów

Komentarze
Gość: ola, *.aster.pl
2006/10/25 22:33:17
ja też Was rozpoznałam - ale w telewizji! w kurierze warszawskim była relacja ze spotkania z panem fizjoterapeutą i Was pokazali :)
gucio za kierownicą wygląda na zachwyconego...
-
Gość: cudzoziemka, *.telpol.net.pl
2006/10/25 22:57:01
profesjonalista :)
-
2006/10/26 09:50:52
nooo, robimy kariere multimedialna, hehehe:)
-
2006/10/26 21:28:31
Mialam przyjemnosc sluchania i ogladania Pawla Zawitowskiego na koferecnji, bylam pod wrazeniem,mamterialow nazbieralam mase...pomimo,ze jak na razie nie planuje zostac Mama (mam 21lat i zlamane serce), ale wiaze swoja przyszlosc z pielegniarstwem...wiec mysle,ze bede mogla wiedze skutecznie wykorzystac...a Gucia sciskam wirtualnie,i rodzicow pozdrwiam.